Murale, emocje i tona farby na ścianach, czyli podsumowanie roku 2025

murale 2025

2025 to nie był rok. To był rollercoaster w sprayu, wałku i pędzlu. Jeśli miałbym streścić go w jednym zdaniu, brzmiałoby ono tak: działo się za dużo, żeby to zmieścić w jednym kadrze.

Ten wpis to krótkie podsumowanie roku 2025 w działalności Animacje na Ścianie – roku pełnego murali, wyzwań, emocji, zapachu farby o 7 rano i satysfakcji o 22:00, gdy ostatnia linia siadła idealnie. Malowaliśmy małe i duże murale, elewacje, wnętrza szkół, prywatne pokoje, samochody, foodtrucki, a do tego organizowaliśmy warsztaty, eventy i graffiti jamy. Było głośno, kolorowo i… dokładnie tak, jak lubimy.

„Nie każdy mural musi być ogromny. Każdy musi być prawdziwy.”

Mural 2025 – rok różnorodności i skali

Rok 2025 był wyjątkowy pod jednym względem: skala projektów kompletnie się rozjechała – i to na plus. Jednego dnia pracowaliśmy nad dużym muralem na elewacji, który widać z pół dzielnicy. Drugiego – nad detalem w prywatnym pokoju dziecka, gdzie liczyła się każda kreska i emocja małej dziewczynki, która marzyła o kolorowym kocie (bo prawdziwego, czarnego już ma).

Malowanie artystyczne w 2025 to:

  • murale zewnętrzne i wewnętrzne,
  • realizacje społeczne i komercyjne,
  • projekty dla szkół, instytucji i klientów prywatnych,
  • malowanie samochodów i przyczep foodtruckowych,
  • działania warsztatowe i eventowe.

Każdy mural to inna historia, inna ściana i inny człowiek po drugiej stronie. A my? My wchodziliśmy w to po uszy.

Emocje, ludzie i sens

Ten rok to nie tylko malowanie murali. To rozmowy z mieszkańcami, reakcje dzieci w szkołach, komentarze w stylu „wow” i te momenty, kiedy ktoś mówi: „ta ściana w końcu żyje”.

Były dni lekkie i były dni, które testowały cierpliwość. Pogoda, terminy, logistyka – klasyka. Ale było też poczucie sensu, szczególnie przy projektach społecznych i warsztatach.

„Jeśli po skończonym muralu ktoś się uśmiecha – robota zrobiona.”


Podsumowanie muralowego roku 2025 miesiąc po miesiącu

Styczeń – start bez hamulców


Nowy rok od razu na pełnych obrotach. Początek to znana już i bardzo lubiana gliwicka Papuga, czyli punkt centralny dzielnicy Sikornik w Gliwicach. Mimo mrozu, projekt został sprawnie zakończony i nie bez znaczenia było, że znajduje się w tunelu pod zadaszeniem. Potem był kolorowy kot w pokoju Misi, a na koniec ścianka rekwizyt do występów teatralnych. To nietypowe zapytanie i realizacja były zapowiedzią przełomowego dla nas roku. Lubimy nowe, lubimy nieszablonowe. Nie jest to klasyczny mural, a inspirowana malunkami Banksy’iego ścianka do spektaklu „Się kochamy”. Okazało się, że jeździła z Akademickim teatrem REMONT przez cały rok, zaczynając w Centrum Kultury Studenckiej Mrowisko, gdzie oczywiście byłem na premierze!

Więcej na ten temat w artykule – https://animacjenascianie.pl/przygoda-ze-scenografia-teatralna

Luty – forma rośnie


Więcej kolorów, więcej powierzchni. Murale, pierwsze większe realizacje i coraz wyraźniejsze poczucie, że 2025 nie będzie spokojny. Zaczęliśmy od muralu dla szpitala w Knurowie, gdzie maluję mural społeczny dla inicjatywy badania się na raka. Dziękuję za ten kontakt. Kolorowe Damy pozdrawiam was serdecznie i zostawiam linka do waszego profilu! Kolorowe Damy

Był też odnowiony garaż na dzielnicy Trynek czy spontaniczna przyczepa gastronomiczna z kręconymi ziemniakami z Radzionkowa. Największe wrażenie jednak zrobił na mnie efekt, który zrealizowaliśmy w pokoju Patryka. Każdy ma jakieś hobby, a Patryk lubi rzucać do tarczy. Pomysł więc był prosty, ściana w motywie tarczy do darta. Na koniec zamontowaliśmy spowrotem podświetlaną tarczę i efekt tego mini muralu jest moim zdaniem fantastyczny! Nie jeden klub sportowy mógłby pozazdrościć!

Marzec – mur wychodzi na zewnątrz


Marzec to jeszcze końcówka kiepskiej pogody. Udało się zrobić 2 małe malowania – butik i garaż z kotem. Do tego ścianka urodzinowa dla małej fanki Kici Koci od Udekorowane z Pasji, a następnie wybrałem się na zagraniczny odpoczynek w Alpy.

Kwiecień – tempo x2

Kwiecień to ciekawy miesiąc i bardzo dla mnie przełomowy.
To wtedy odbyły się wybory do Rady Dzielnicy Sikornik, gdzie zostałem wybrany przez mieszkańców. Na pewno wpływ na to miały moje działania artystyczne, które prowadzę na dzielnicy od kilku lat, malując ptaki na każdej możliwej elewacji. Inicjatywa Radnej Agnieszki Dudy jest wciąż żywa i na pewno będzie kontynuowana.

W kwietniu powstał też ciąg dalszy 'Dżungli”, czyli muralu z papugami i dużą ilością zieleni dla przełamania szarości okolicznych bloków. Ponad 80m2 muralu w tunelu i kolejne nawiązanie do papug i tukanów to dowód, że inicjatywa się spodobała. Szczególnie cieszy, że to mural zamówiony przez kilku właścicieli pawilonów handlowych.

Najciekawszy był jednak samochód. Sportowa Honda CR-Z pomalowana w Cartoon Style, czyli styl kreskówkowy z charakterystycznymi liniami w kolorach czarnym i białym na wypukłościach. To było wyzwanie i duże przetarcie. Mimo warunków nie do końca idealnych, przygotowałem auto, pomalowałem i zabezpieczyłem lakierem. Klient niesamowicie zadowolony. Szczególnie z efektu, ale też i ceny, która była kilkukrotnie niższa, niż tam gdzie pierwotnie zamierzał malować auto. Jak się okazało, nie był to ostatni wóz w tym sezonie 🙂

Maj – murale i ludzie

Warsztaty, działania z dziećmi, malowanie jako doświadczenie, nie tylko efekt końcowy. Jeden z tych miesięcy, które zostają w głowie. Warsztaty dla młodzieży organizowane przez Bibliotekę Gliwice i Radę Dzielnicy Sikornik przyciągnęły tłumy! Dzieciaki uwielbiają takie rzeczy! Mimo innych atrakcji, które były dla nich dostępne, większość oglądała i uczestniczyła w malowaniu niemal od początku do końca! Dla mnie oznacza to jedno – warsztaty artystyczne dla młodzieży to strzał w 10!

Był też kolejny wóz do malowania. Tym razem kolorowy foodtruck. Tzn. kolorowy to on został dopiero jak go pomalowaliśmy. Styl dżungli, kolory Brazylijskie i nawiązanie do lodów, granity i shake’ów. Rio Bubble można znaleźć w Czekanowie koło Gliwic, ale i zamówić na swoją imprezę. Z nowo pomalowanym truckiem jeżdżą co weekend i sprzedają pyszne i orzeźwiające smakołyki.
Sprawdźcie sami! – https://www.instagram.com/rio_bubble

Przełomowym momentem było, gdy zadzwonił do mnie Pan Ryszard. Dostałem propozycje pomalowania elewacji budynku mieszkalnego w centrum miasta. W zasadzie to przy jednym z bardziej ruchliwych skrzyżowań. Nazwa uliczy to Nowy Świat. Temat sam więc się wybrał. Powstał mural surrealistyczny, mural futurystyczny, a może nawet troszkę dystopijny. Na szczęście Pan Ryszard to bardzo komunikatywny gość i od projektu przez wykonanie praca z nim to była czysta przyjemność! Przy okazji zamalowaliśmy bazgroły, co w sumie było głównym zapalnikiem. Warto tu też wspomnieć, że część kosztów muralu poryło ubezpieczenie wspólnoty mieszkaniowej. Mural na budynku Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Nowy Świat w Gliwicach uważam za świetną inicjatywę. Być może w tym roku będzie kontynuacja 😀

Czerwiec – sztuka w przestrzeni miasta

Czerwiec to wielki miesiąc!
Dwie olbrzymie inicjatywy na naszych barkach. Pierwsze w historii Biennale w Gliwicach i Animacje na Ścianie jako współorganizator Graffiti Jam’u na skateparku przy Placu Krakowskim w Gliwicach. Byłem odpowiedzialny za stronę malarską, zaproszenie i zgłoszenia artystów i zajawkowiczów, którzy pomalowali dosłownie cały skatepark wraz z rampami! Nie zostało ani troszkę wolnego miejsca. Do tego organizowałem strefę kreatywną dla młodzieży. Każdy uczestnik dostał farby i mógł wykazać się inicjatywą. Był i Szwedzki a także odpowiedzialny za muzykę i taniec BRZ ZONE. Przez wydarzenie przewinęło się kilkaset osób. To było naprawdę coś!

Galerie można zobaczyć m.in na FP Pani Prezydent Miasta Katarzyny Kuczyńskiej-Budki

Drugim równie wielkim dla mnie wydarzeniem było malowanie olbrzymiego muralu w Krakowie! Oczywiście, nie był on największy w mieście, jednak bardzo długi, a wręcz najdłuższy mural jako zlecenie w mojej karierze!

Więcej na ten temat w artykule: https://animacjenascianie.pl/mural-w-krakowie

Był też transparent z okazji awansu klubu sportowego Leśnik Łącza do B klasy piłkarskiej na Śląsku.
Nie mural, ale malowany na żywo, skończony w trakcie wygranego meczu!

Lipiec – ściany, skateparki, ulice


Lato w pełni. Malowanie w słońcu, wydarzenia plenerowe i projekty, które przyciągały ludzi z daleka.

Dzień Graffiti Jamu to lampa ponad 30 stopni Celsjusza. Było warto!

Później był kolejny samochód osobowy – czarno czerwona Honda Jezz malowana sprayem!
Ten wóz nie doczekał się większej relacji, ale obiecuję to nadrobić.

Najciekawszym wydarzeniem było malowanie małej, dość niewymiarowej przestrzeni dla CHAPS GastroPub. Mimo, że nie była to główna ściana lokalu, tylko murek przed wejściem to efekt był naprawdę WOW! Żółty kolor pasujący do brandu, napisy i grafiki kojarzące się z najbardziej rozpoznawalną burgerownią. To musiało zrobić robotę!

Sierpień – praca mimo upału


Czasem 35 stopni, czasem cień – zawsze fokus.

Największy mural w historii ANS – mural z patronem szkoły!

W ramach Budżetu Obywatelskiego powstał mural przy SP41. Ponad 200m2 muru, rusztowanie, projekt i formalności ciągnące się miesiącami, aż po malowanie ponad tydzień na wysokości.

Druga, nie mniej wymagająca praca została stworzona w pobliskich Sośnicowicach w woj. Śląskim.
Tutaj odświeżaliśmy ściankę do tenisa nadając jej unikalnego charakteru. Znów zlecenie niespotykane, pionierskie, a do tego malowane farbami poliuretanowymi dwuskładnikowymi. Cała masa wiedzy nabytej przy tym projekcie by efekt był zadowalający na lata. Animacje na Ścianie to najwyższa jakość murali. Nie robimy fuszerki.

Wrzesień – powrót do wnętrz


Wrzesień to oddanie muralu z patronem szkoły – Władysławem Broniewskim, warsztaty graffiti VR z Biblioteką Sośnicowice dla młodzieży oraz zaczęcie kolejnej pracy dla SP 41, tym razem wewnątrz.

Następnie udajemy się na wakacje, spędzając piękny czas w USA.

Październik – dopracowanie detalu


Mniej chaosu, więcej precyzji. Październik to nagrywanie materiałów, urodzinowy mural niespodzianka dla Bartka ze szkoły językowej Sonia En Polonia, warsztaty artystyczne i malarskie podczas Pikniku Seniora organizowanego przez Bibliotekę Miejską Gliwice w Parku Chopina oraz kolejny mural w szkole. Tym razem Szkolne skrzydła z akcesoriami, które każdy uczeń powinien w tornistrze posiadać. Skrzydeł do zdjęć jest już w Polsce cała masa, jednak w stylu szkolnym? Zdaje się niewiele!

Listopad – ostatnie kolory sezonu

Końcówka murali zewnętrznych. Kończymy tryptyk przy OSP Ostropa, tym razem ze znanym i lubianym Johnnym Bravo, który pręży muskuły przy nowo wybudowanym sprzęcie do street workoutu dla mieszkańców. Połączenie tematyczne muralu z okolicą to zawsze dobry pomysł. Uwielbiam to robić i daje mi to niebywałą satysfakcję, że mural nie jest z czapy, tylko jest nawiązaniem i dopełnieniem.

Malujemy też garaże, zamalowujemy nieprzyzwoite napisy, pomagamy mieszkańcom i kończymy kolejny, czwarty mural w szkole. To się nazywa dobra robota! Gdy w tym samym miejscu robisz drugi mural, a potem kolejny i kolejny. Nie może to znaczyć nic innego jak to, że twoja praca jest wartościowa!

Tak właśnie było w Szkole Podstawowej numer 41 w Gliwicach. Czekamy, aż inne szkoły pójdą tym tropem. Malowanie otoczenia jest szczególnie wartościowe dla dzieci. Nikt tak bardzo nie doceni tego jak młodzież. Naprawdę warto, jeśli się zastanawiasz, zadzwoń do mnie, a dam Ci 10 powodów dlaczego warto!

Grudzień – domknięcie i refleksja


Podsumowania, mural świąteczny, myśli o tym, co dalej. Zmęczenie, ale dobre.

Mural społeczny z okazji świąt to nasz prezent dla mieszkańców Gliwic i podziękowanie za dobrą wolę w udostępnieniu muru przedszkola numer 29 do celów artystycznych i inwencji własnej.

Dziękuję.


Podsumowanie roku 2025 – co dalej?

2025 potwierdził jedno: mural to nie produkt. To proces, emocje i ludzie. Ten rok był intensywny, wymagający i cholernie satysfakcjonujący, pełen punktów przełomowych!

Jeśli 2025 był taki, to kolejny rok nie ma prawa być nudny.

„Ściany są wszędzie. Trzeba tylko wiedzieć, co na nich powiedzieć.”